Chłodny poranek w Londynie.
Głośny dźwięk wyrwał Tinę ze snu. Przez chwilę przewracała się z boku na bok zakrywając głowę poduszką,ale twierdziła,że budzik będzie krzyczał aż ona nie wstanie.
Podniosła poduszkę i usiadła na skraju łóżka przecierając oczy.
Popatrzyła na skaczący po stoliku budzik i go wyłączyła. Rozejrzała się po swoim pokoju.
Pzy biurku leży niestarannie rzucony plecak z którego wypada piórnik,na biurku leżą ostatnie dwa niespakowane zeszyty. Na środku pokoju rozłożony jest biały,puchaty dywan idealnie współgrający z białymi ścianami,na których gdzieniegdzie są nachlapane kleksy różowej farby. Nad łóżkiem wisi pare zdjęć w różowych ramkach, Fotografie te przedstawiają Tinę gdy była mała,oraz jej najlepsze wspomnienia. Na komodzie również stoją trzy zdjęcia z jej dzieciństwa,oraz mały kwiatek.
Przez wielkie okno zasłonięte roletą przeciskają się promienie słońca rozświetlające pokój.
Tina często przesiaduje na parapecie okna,ponieważ jest on wielki i wyłożony poduszkami.
Dziewczyna została wyrwana z porannego transu muzyką wydobywającą się z telefonu, który leży obok budzika na stoliku. Podniosła go i spojrzała na ekran.
"SUSANNA"
Tina uśmiechnęła się i odebrała. Głos przyjaciółki zawsze ją uspokajał,albo totalnie rozśmieszał.
- Siema śpiochu! -wykrzyczała Sus .
-Przecież już nie śpię - odpowiedziała z udawanym niezadowoleniem Tina.
- Ok,ok.... Tylko nie spóźnij się dzisiaj. Jest już 7:20 ! Szykuj się,wpadnę po ciebie o 7:45 ,jasne?
-Jak słońce mamusiu - roześmiała się Tina.
-Cieszę się. No to do zobaczenia córuń - tym razem to Susanna chichotała.
- Mhm,narka - Tina się rozłączyła.
Odłożyła telefon i podreptała do łazienki. Toaleta to nieodzowny punkt planu poranka.
Po ogarnięciu się -co zajęło jej 10 minut,z czego była dumna - udała się do pokoju.
Podciągnęła roletę w górę,aby ocenić pogodę .
Tak,było pochmurno i zapowiadało na deszcz.
-Jak zwykle-fuknęła do siebie Tina i skierowała się w stronę szafy. Rozsunęła drzwi wbudowanej w ścianę szafy i zaczęła się wgapiać w półki.
Nigdy nie potrafiła się zdecydować na stój do szkoły. Nienawidziła tego punktu dnia.
Przejechała dłonią po stercie t-shirtów i wyciągnęła z nich długą,niebieską bluzkę z krótkim rękawem. Ze spodni wybrała kremowe rurki. Podeszła do lustra wiszącego na ścianie obok szafy i stwierdziła,że wygląda znośnie. Z szafy wyjęła jeszcze białą torbę w czerwone pasy i wrzuciła do niej wszystkie książki z plecaka,oraz dwa zeszyty z biurka. Torbę rzuciła na łóżko i pobiegła do łazienki,ponieważ była już 7:40.
Rozczesała włosy swoja ulubioną miętową szczotką i związała włosy w kłosa opadającego przez ramię.
Pomalowała szybko rzęsy,popsikała się swoim ulubionym perfumem i popiędziła do pokoju po torbę.
Wybiegając z pokoju kątem oka zerknęła na zekarek. 7:44.
-Cholera - pomyślała i zbiegła po schodach. Torbę postawiła przy drzwiach i popiegła do kuchni. Na stole leży karteczka. Mama Tiny wychodziła do pracy codziennie rano i wracała o 6:30 P.M
Każdego ranka Tina zastawała w kuchni małą karteczkę od mamy.
"Śniadanie leży na blacie,a woda jest w lodówce. Tylko się nie spóźnij! Mama x"
Tina bardzo kochała swoją mamę. Mieszkała z nią sama od 16lat. Ojciec Tiny zostawił je gdy ona miała zaledwie 1rok. Rodzice wzięli rozwód i tyle o nim było słychać.
Tina nie znała swojego taty i nie chciała go nigdy poznać. Wiedziała,że był złym człowiekiem.
Dawały sobie we dwie z mamą radę. Co prawda nie żyły bogato,ale żyły dobrze. Na nic nie brakowało i cieszyły się sobą.
Nagle drzwi frontowe się otworzyły i do kuchni weszła Susanna. Wiedziała,że mama Tiny wychodzi do pracy o 7:00 i wchodziła do Tiny bez pukania od dobrych paru lat.
-Dalej,wychodzimy. Zostało 15 minut ! - pośpieszyła przyjaciółkę Sus, kiedy Tina krzątała się po kuchni chwytając kanapki i wodę.
Podreptały w stronę drzwi i dziweczyna sprawdym ruchem wrzuciła wszystko do torby i zabrała się za ubieranie butów. Były to miętowe tenisówki ze zwykłego sklepu.
Zawiązała sznurówki i przejrzała się szybko w lustrze obok drzwi,a póżniej swoje oczy skierowała w stronę przyjaciółki.
Susanna była o wiele bogatsza od Tiny. Miała oboje rodziców,którzy świetnie zarabiali.
Sus zawsze kupowała ubrania w drogich butikach,a Tina w normalnych sklepach odzierzowych.
Przyjacióła ma teraz na sobie świetnie dobrane ciuchy . Na jej chudych nogach spoczywają rurki w kwiaty,a luźny kremowy sweterek świetnie na niej wygląda....eh,Sus we wszystkim wygląda super!
-Wychodzimy,czy będziemy tu tak stać? - zapytała Susanna swoją BFF machając jej przed oczami zegarkiem,który misi na jej szyi jako naszyjnik.
-Tak tak- odpowiedziała pospiesznie Tina i wyszła przez próg. Gdy tylko Susanna wyszła z domu Tina przekręciłą klucz w drzwiach i pobiegła za przyjaciółką która już stała w furtce i czekała.
Dziewczyny dotarły do szkoły o 7:55. Czyli 5 minut przed dzwonkiem - idealnie.
Zaraz za drzwiami przyjaciółki ujrzały Rebecce tulącą się do jakiegoś chłopaka. Już nie wiedziały z kim jest,już nawet nie próbują nadąrzyć na tym kto jest jej chłopakiem. Co tydzień obściskuje się z innym.
-Hej,patrz. Pawianica na dwunastej- szepnęła Tina. Susanna automatycznie zaczęła się śmiać. Dziewczyny wymyślały mnóstwo przezwisk dla Horn.
Rebecca to zapatrzona w siebie,bogata lalunia. Uważa się za najlepszą,bo jest bardzo bogata. Oczywiście myśli,że jest najpiękniejsza. Jest typowym pokemonem.
Tina z Sus szły dalej, aż dotarły do swoich szafek. Miały je obok siebie-ojciec Sus przekonał do tego dyrektora szkoły. Włożyły do środka swoje torby,wyjęły potrzebne książki i zeszyty oraz długopisy i każda ruszyła w stronę swoich sal lekcyjnych.
Gdy Tina szła w stronę sali do biologii rozglądała się na boki,bo na ścianach wisiało pełno plakatów o dyskotece która odbędzie się za miesiąc. Została wyrwana z zamyśleń,gdy uderzyła w coś twardego i się wywróciła.
-I jak chodzisz,pokrako?!- wykrzyczał jakiś chłopak. Tina uklękła na kolana i zaczęła zbierać książki nawet nie patrząc na chłopaka. W pewnym momencie on ukląkł obok niej i podał jej zeszyt który poleciał dalej.
Totknęli się dłońmi i Tina natychmiast odsunęła rękę od chłopaka i wstała.
Dziewczyna zdecydowała się zarysykować i podniosła głowę aby zobaczyć jego twarz.
Był piękny.
Miał zielone oczy,brązowe kręcone włosy i malinowe usta. Był też bardzo wysoki. Tina zawsze była bardzo wysoka,ale ten chłopak o dziwo był wyższy od niej o głowę i trochę.
Tina go zna.
To jest Harry Styles. Szkolny bad boy.
Wszystkie dziewczyny za niego lecą,nawet Susanna. Ale on na nie nie zwraca większej uwagi.
Tinie on się ani trochę nie podoba. Harry popatrzył chwilę na Tinę i się uśmiechnął. Ona zaś poszła dalej przed siebie nawet nie patrząc na chłopaka. W momencie gdy weszła go klasy zadźwięczał dzwonek oznajmiający rozpoczęcie dnia nauki.
Tina zajęła miejsce z tyłu,przy oknie. Było to najlepsze miejsce które ona zawsze szybko zajmowała. O dziwo,nikt jej z tamtąd nie wyganiał.
Do klasy wszedł nauczyciel i od razu nakazał wyjąć karteczki na kartkówkę.
Tina westchnęła cicho i przygotowała się do kartkówki.
Napisała wszystko. Od zawsze była dobrą uczennicą....tylko się spóźniała. Ale Susanna starała się oduczyć tego swoją przyjaciółkę przychodząc po nią do domu. Ale Tina lubiła chodzić po szkole przed lekcją. Tam się wiele działo i mogła podsłuchać najnowsze plotki,których nie dowiedziała się od Sus.
Po oddaniu kartek panu Temowi dziewczyna odwróciła swoją głowę w stronę okna.
Na dworze było nadal pochmurno,ale przez chmury swoje promienie wyciągało słońce.
Tina zaczęła rozmyślać o Harrym. Ale szybko przestała o nim myśleć,bo nie widziała w tym najmniejszego sensu.
Translate
wtorek, 27 sierpnia 2013
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
UWAGAA!
Hej!
Przepraszam,ze nie umiescilam jeszcze pierwszego posta,ale juz mialam go napisanego! Tylko komputer mi sie nagle wylaczyl (prad),a ja go nie zapisalam. I pozniej nie mialam czasu pisac...przepraszam bardzo bardzo bardzo!
PIERWSZY ROZDZIAL POJAWI SIE JUTRO x
Przepraszam,ze nie umiescilam jeszcze pierwszego posta,ale juz mialam go napisanego! Tylko komputer mi sie nagle wylaczyl (prad),a ja go nie zapisalam. I pozniej nie mialam czasu pisac...przepraszam bardzo bardzo bardzo!
PIERWSZY ROZDZIAL POJAWI SIE JUTRO x
piątek, 28 czerwca 2013
Postacie
Pierwszy oficjalny wpis. YAWOD!
Chciałabym Wam przedstawić postacie występujące na moim blogu. Jeśli w jakimś odcinku będzie nowa osoba,to spokojnie,dodam jej opis i zdjęcie :*
Ok,zaczynamy <3
HARRY STYLES
16 lat. Jego rodzice są rozwiedzieni. Nie ma dziewczyny,nigdy nie był w związku dłuższym niż miesiąc. Romantyk,kobieciarz. Urzekają go w dziewczynie oczy. Dziewczyny uwodzi swoim uśmiechem i dołeczkiem w lewym policzku. Ma kręcone brązowe włosy i zielone oczy.
TINA ZUCKER
16lat. Urocza brunetka. Nigdy nie była w związku. Jest nieśmiała. Ma śliczny głos,bardzo lubi śpiewać ale boi się startować w konkursach. Ma gęste,proste brązowe włosy i niebiesko-zielone oczy. Jej rodzice rozwiedli się jak była mała. Nie zna swojego ojca. Nie należy do najbogatszych osób.
REBECCA HORN
17 letnia, bogata blondyneczka.Uważa się za najładniejszą na świecie. Ma niebieskie oczy którymi czaruje chłopców. Ale na Harry'ego to nie działa. Rebecca stara się za wszelką cenę zdobyć Harolda.
TOM PERSON
17 letni brunet. Najlepszy przyjaciel Harry'ego,znają się od przedszkola.Brunet o ciemnych oczach,bardzo dba o swoją fryzurę. Często chodzi na siłownię. Jego ulubionym zajęciem jest wygłupianie się z Harry'm .
SUSANNAH ZYLIN
16lat. Najlepsza przyjaciółka Tiny. Śliczna brunetka o niebieskich oczach. Jest wiecznie uśmiechnięta,pogodna. Z Tiną śmieją się w nieskończoność. Chciałaby znaleźć kogoś idealnego dla siebie,ale jeszcze nie trafiła na odpowiedniego faceta. Interesuje się modą.
środa, 26 czerwca 2013
Hejooo!
Przybywam do Was z bloga When I look into Your green eyes . To jest mój blog.... uznałam,że mi on nie wychodził i był dziwny xd
Więc oto jestem tu. Postanowiłam,że zacznę trochę inaczej. Akcja będzie się toczyła troszkę inaczej,wolniej. I fabuła będzie troszkę inna. Ale mój umysł myśli tylko o byciu z Hazzą,więc trudno będzie sie przestawić....ale no postaram się ,żeby było ciekawie,po ludzku i normalnie.
Po ludzku-czyli chodzi mi o to,żeby wszystko nie działo się za szybko,i tak NAGLE. Będzie tak,jak powinno być. Teraz są wakacje,więc będę wstawiała jeden post tygodniowo ;)) mam nadzieję,że nie będę zaniedbywać tego bloga ,oraz że Wam się spodoba. Bardzo bym tego chciała. Proszę o wiele komentarzy-to bardzo motywuje do dalszego pisania. Więc proszę o aktywność w formie komentowania i obserwowania. Pozdrawiam cieplutko i szykujcie się na nowego bloga,nowe postacie i wgl wszystko. BUZIACZKI!
Przybywam do Was z bloga When I look into Your green eyes . To jest mój blog.... uznałam,że mi on nie wychodził i był dziwny xd
Więc oto jestem tu. Postanowiłam,że zacznę trochę inaczej. Akcja będzie się toczyła troszkę inaczej,wolniej. I fabuła będzie troszkę inna. Ale mój umysł myśli tylko o byciu z Hazzą,więc trudno będzie sie przestawić....ale no postaram się ,żeby było ciekawie,po ludzku i normalnie.
Po ludzku-czyli chodzi mi o to,żeby wszystko nie działo się za szybko,i tak NAGLE. Będzie tak,jak powinno być. Teraz są wakacje,więc będę wstawiała jeden post tygodniowo ;)) mam nadzieję,że nie będę zaniedbywać tego bloga ,oraz że Wam się spodoba. Bardzo bym tego chciała. Proszę o wiele komentarzy-to bardzo motywuje do dalszego pisania. Więc proszę o aktywność w formie komentowania i obserwowania. Pozdrawiam cieplutko i szykujcie się na nowego bloga,nowe postacie i wgl wszystko. BUZIACZKI!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
